Witajcie Kochani po przerwie Świąteczno - Noworocznej. Chyba wystarczająco napatrzyliście się na ostatni post. W tym miejscu chcę wam bardzo dziękować za komentarze do niego, ponieważ zebrało się ich niezwykle dużo, czego się nie spodziewałam. Jest to dla mnie bardzo miłe, bo wiem, że moja praca nie poszła na marne. Muszę przyznać, że troszeczkę odpoczęłam i znów "na świeżo" mogę zacząć pisać. "Troszeczkę", bo od Mikołajek zaczęłam już treningi i mam w tygodniu tylko jeden dzień wolnego. Mimo to postaram się znaleźć czas na bloga. Jest to taki wstępny wpis, w którym chcę nieco nadrobić moją zaplanowaną nieobecność. Zacznę od życzeń z okazji Nowego Roku. Nie będę kopiować ich z internetu, bo to mija się z celem i nikt tego nie przeczyta. Życzę Wam własnymi słowami tego co każdy pragnie i potrzebuje...

Najważniejszego, czyli zdrowia,
abyście nie chorowali szczególnie w tych momentach
kiedy wypada coś ważnego (egzamin, zawody, urodziny itp).
Życzę również "dużej ilości czasu",
abyście zdążyli zrobić wszystko co zaplanujecie.
Spokoju, czyli życia bez nerwów, kłótni i pośpiechu.
Szczęścia, które jest wbrew pozorom potrzebne na każdym kroku.
A także tego by w tym roku spełniły się wszystkie wasze marzenia!


Zaczęłam od życzeń, bo nie ładnie zostawić je na koniec ale teraz może tak po kolei.
Krótki spis treści żeby łatwiej było wam ogarnąć ten post:
Dobre wróżki albo nawet Aniołki,
które czarują prezenty pod choinką.
Rysunki namalowała dla mnie Chiyo ;*
(Po kliknięciu się powiększą!)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeśli chodzi o tableta to historia jest nieco skomplikowana xd. Podczas porządków świątecznych, kiedy to wyrzuciłam wiele starych i popsutych słuchawek, naszła mnie chęć na kupno mp4. Pomyślałam, że fajnie by było mieć jakiś ładny odtwarzacz muzyki z obrazem żeby w końcu ogarnąć moje piosenki. Potem jednak rozważałam opcję kupna mini wieży do pokoju. Wprawdzie nie miałaby obrazu ale dobry dźwięk. Nie wiedząc czego chcę i mając niewiele w kieszeni, poszłam z rodzicami do sklepu z tego typu sprzętem by pomogli mi coś wybrać. I tak się stało, lecz nie zdecydowałam się ani na mp4 ani na wieżę. Okazało się, że taką funkcje obu tych urządzeń doskonale będzie spełniać tablet. (Musiałam dołożyć moje oszczędności do tego prezentu zarazem więc wydałam wszystko co zgromadziłam na aparat i dostałam za pracę). Mogę sobie słuchać głośno i na słuchawkach, z obrazem i bez, mając dużą pamięć a nawet podział na foldery. Jednakże zamiast ogarnąć muzykę pobrałam sobie kilka gierek, a jedna wciągnęła mnie na dobre. Jest to chyba gra dla dzieci ale mnie to nie interesuje :D Przypomniałam sobie jak kiedyś pragnęłam konsoli, teraz mogę mieć muzykę i konsolę w jednym. Gra, o której wspomniałam nazywa się "Pou" i ma w sobie kilka mini gierek, które bardzo mi się podobają i relaksują mnie. Najbardziej lubię "Sky Hop", w którym mam duże osiągnięcie: 585 chmurek. Jakby ktoś chciał dać wpis do księgi gości albo mnie odwiedzić to mam nick: Dusia145. Oprócz tego jakbyście mieli pytania co do tej gry to możecie nawet pod tym postem "walić", bo mam ją obcykaną :D. Na chwilę obecną mam 34 lvl. Najczęściej nabijam tuż przed snem, leżąc już w łóżku, bo w ciągu dnia nie mam na to czasu. Siedzę do 01:00, raz mi się zdarzyło do 02:35 :D. Przebrałam mojego stworka tak by wyglądał jak Tomson: charakterystyczna czapeczka, lekka bródka. Wiem, że tatuażu nie nosi ale to jest nuta więc pasuje do piosenkarza hehe. Wybrałam garnitur, bo sweter głupio wyglądał, a Tomek czasem też występował "na galowo", do tego okulary, w których Tomson też ma kilka fotek i voilà:
Całkiem podobny, nie? :D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
II Podsumowanie 2013: Pamiętam dokładnie początek stycznia i chodzące w mediach pogłoski, że będzie to pechowy rok ze względu na końcówkę daty jaką była liczba "13". Jednak nie sprawdziły się one, przynajmniej w moim przypadku. Wręcz przeciwnie, zapamiętam go jako najbardziej udany rok! Owszem, był on bardzo pracowity chociażby pod tym względem, że przychodząc ze szkoły szybciutko musiałam nakarmić pieski by potem zdążyć wsiąść na rower, wykonać trening i ogarnąć się przed wyznaczoną godziną na korepetycje do matury. Jednak w tej chwili nawet nie potrafię sobie skojarzyć jakiegoś wydarzenia, które byłoby nieprzyjemne w mijającym roku. Wszystko co mi przyjdzie do głowy kojarzy mi się niezwykle pozytywnie. No dobrze więc teraz może wyjaśnię co sprawiło, że tak podobał mi się ten 2013-sty.
☺☺☺☺
1. Po pierwsze: zdałam maturę! Byłam pewna, że się nie uda więc podeszłam do tego na luzie mówiąc sobie: "i tak nie zdasz" a tu...niespodzianka! Najlepiej mi poszła matematyka, nigdy nie miałam nic przeciwko temu przedmiotowi a przed egzaminami, jak już nikt nie chodził do szkoły, zostałam sama na lekcji. Sporo się wtedy nauczyłam i co najważniejsze: zostały efekty.
2. Dzięki temu, że nie musiałam się uczyć na poprawkę, spokojnie mogłam skupić się na treningach i zawodach rowerowych. I tu nachodzi mnie kolejne wspaniałe wspomnienie: zajęłam pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej wśród kobiet w swojej kategorii wiekowej. Konkurencja naprawdę była duża i wszystko rozstrzygało się do ostatniego wyścigu.
3. W tak zwanym "między czasie" wyjechałam z rodziną na dwudniowe wakacje. Niby krótko ale było cudownie. Pierwszego dnia zobaczyłam piękne góry. Z czasem wspinaczka zaczęła mi już dawać w kość i miałam jej dość [o! zrymowałam - niech tak zostanie xd] ale gdy doszłam na szczyt to uznałam, że opłacało się trochę wysilić. Oprócz tego w miejscu noclegu czekała mnie kolejna niespodzianka, był tam ...koń!! Kocham konie i zawsze chciałam mieć własnego. Teraz mogłam długo nacieszyć się jego dotykiem i zrobić z nim sobie kilka fotek. Natomiast drugiego dnia odbyliśmy przejażdżkę statkiem czy czymś takim podobnym, w każdym razie po wodzie xD
4. Zaraz po powrocie z wycieczki kupiłam sobie króliczka, o którym czytelnicy mojego bloga już znają szczegóły. Jestem zadowolona z nowego domownika, ostatnio nawet stał się dużo grzeczniejszy niż dotychczas. Fajne stworzenie, które rozśmiesza mnie najbardziej myciem tylnej łapy i ziewaniem :D
Najnowsze fotki Kicusia, jeszcze jak świeże bułeczki:
5. Oprócz wakacji miałam też całkiem udane ferie zimowe, które były u mnie bodajże w lutym. Dostałam narty a zaraz później możliwość ich wypróbowania, gdyż śniegu w ubiegłym roku nie brakowało. Pierwszy raz w życiu miałam je na nogach i zanim to "mniej więcej" opanowałam to trochę czasu minęło. Jednak odkryłam kolejny fajny sport, który będę od czasu do czasu dla relaksu uprawiać gdy tylko będzie taka możliwość. Dotrzymałam też mojej tradycji, którą jest ulepienie bałwana w czasie ferii. Już w pierwszym tygodniu miałam na to okazję i ją wykorzystałam. Pomogła mi 5-cio letnia siostra cioteczna i pieski więc zabawa była przednia. Oczywiście na koniec pamiątkowe fotki.
6. Jednakże w drugim tygodniu ferii wzięłam się za robotę i dzięki temu wygrałam szkolny konkurs na prezentację multimedialną! Długo nad nią pracowałam a kiedy wszystko było już gotowe i miałam ją zanosić, nagle okazało się, że miała być zrobiona po angielsku!! Miałam się poddać i już nie oddawać mojej pracy ale szkoda mi było wysiłku i poświęconego czasu. Poszłam na korki, przetłumaczyłam i poprawiłam cały tekst. Dostałam dużo nagród, może dla mnie niezbyt wartościowych, typu książki, słownik i gramatyka po angielsku ale mimo to uważam, że organizatorzy się postarali. Dyplom mi się bardzo podoba, powieszę go sobie na ścianę jak tylko dokończę remont.
7. No właśnie...jeszcze przed świętami zaczęłam taki "mini remoncik", bo zostało u mnie ocieplone poddasze, pomalowane deski wkoło okna i położone listewki na podłodze. Jest to kolejny pozytyw tego roku.
8. A na koniec dodam, że udało mi się wywołać sporo rodzinnych zdjęć i poukładać do albumów. Mam sentyment do tego, a na komputerze jeszcze czekają w kolejce z 2011 roku i młodsze, ciągle ich przybywa.
Na podsumowanie 2013-stego przedstawiam państwu skok roku!
Wysokość biurka: 72cm. Czy w przyszłym roku rekord zostanie pobity?
Dowiecie się już niebawem! xD
III Sylwester 2013/2014 i krótkie wspomnienie poprzedniego: O tym napiszę najmniej, bo brak mi słów do tego co się działo a właściwie nie działo. Tak jak się zapowiadało, tak też było. Mam wątpliwości czy w ogóle się zaczęło? Praktycznie u mnie nie było żadnego uczczenia nadchodzącego roku. Zawsze mamy frajdę, bo z kuzynkami i siostrą przygotowujemy różne gry, rok temu były zadania wzięte z programu "Milion w minutę". Jak jest dużo osób to wiadomo, że jest inaczej, każdemu się coś chce. Nawet rodzice podejmowali zadania, był ranking punktów i oczywiście wygrała najmłodsza ale wszyscy się dobrze bawili. Natomiast w tym roku była totalna porażka, siostry cioteczne wyjechały za granicę i tyle w temacie. Nie chciało nam się oglądać żadnych koncertów w TV, bo to nudne. Przesiedziałam tę noc przy komputerze, a o północy tylko napiłam się z siostrą Picolo. Prawdziwy szampan do tej pory stoi nie ruszony. Nikt nie miał na niego ochoty. U kuzynek były niestety podobne Sylwestra. Cały wieczór grały w "państwa-miasta". W związku z tym mamy tylko jedną prośbę, by przysłowie "Jaki Sylwester taki cały rok" tym razem się nie sprawdziło!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
IV Plany i cele na 2014: Z tego powodu, że 2013 był tak wspaniały, wydawać by się mogło, że już lepszy rok nie może nadejść. Jednakże jest jeszcze coś co sprawi, że 2014-sty może być dla mnie najwspanialszy, bowiem przytrafia mi się szansa na spełnienie mojego marzenia!
♪♪♪♪
1. Przyjeżdża do mojego miasta zespół "Afromental", w którym moim idolem jest Tomasz Lach. Oczywiście nie ma innej opcji jak moja obecność na koncercie. Jednak jeśli po występach uda mi się wziąć autograf od Tomsona i zrobić sobie z nim zdjęcie to wydarzy się właśnie to czego tak bardzo pragnę. Jak na razie wydaje mi się to mało realne, podejrzewam, że chłopcy będą się śpieszyć i nie zostaną dla swoich fanów aczkolwiek po cichu liczę na to, że tak się nie stanie. Niestety nawet i to nie oznaczałoby, że dam radę "dopchać" się do Nich. Wiadomo jak jest - tłumy fanów czekających na swoje gwiazdy. Już myślę nad tym w co się ubrać xd
2. Jednak chyba najtrudniejszym celem jaki sobie wyznaczyłam będzie ukończenie maratonów rowerowych w pierwszej piątce kobiet bez podziału na kategorie. Niby są to tylko trzy pozycje w górę względem poprzedniego roku ale wbrew pozorom jest to poprzeczka zawieszona bardzo wysoko więc nic się nie stanie jeśli nie uda mi się tego dokonać.
2. Jednak chyba najtrudniejszym celem jaki sobie wyznaczyłam będzie ukończenie maratonów rowerowych w pierwszej piątce kobiet bez podziału na kategorie. Niby są to tylko trzy pozycje w górę względem poprzedniego roku ale wbrew pozorom jest to poprzeczka zawieszona bardzo wysoko więc nic się nie stanie jeśli nie uda mi się tego dokonać.
3. Chciałabym zrobić kurs strzyżenia psów. Ciągle o tym myślę i piszę w związku z tym pewnie nie jeden zastanawia się czemu nie działam w tym kierunku. Otóż jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Więcej chyba nie muszę się tłumaczyć, kursy są naprawdę kosztowne. Kocham psy i fajnie by było mieć pracę przy nich. Odczuwam ciągłą potrzebę przebywania z tymi zwierzętami tak więc mam wrażenie, że jest to praca dla mnie.
4. Uzbierać w końcu na aparat - kolejny cel. Można powiedzieć, że mi odbiło, bo wszystko co zgromadziłam i dostałam za pracę to dorzuciłam do kupna tabletu dokładnie opróżniając mój portfel. Jednak rok jest długi i liczę na to, że jakieś "grosze" wpadną mi na urodziny dzięki czemu będę miała podstawę do kolejnego "kolekcjonowania" na dobry sprzęt fotograficzny. W końcu wszyscy wiedzą jak lubię robić zdjęcia, a potem je wywoływać, segregować i wkładać do albumów.
5. Co do zdjęć to jest to kolejna rzecz, którą chciałabym "rozruszać" w tym roku. Wywołałam już ich sporo jednak to wciąż mało patrząc na to, że jest ich co raz więcej. Mój następny plan to: dokończyć wywoływać zdjęcia z 2011 i zacząć 2012.
6. Zaplanowany mam też całkowity remont pokoju, który chcę ukończyć przed Wielkanocą by na Święta było już elegancko. A mianowicie chodzi o malowanie i wymianę mebli. Z funduszami do osiągnięcia tego celu pomoże mi mama więc z tym raczej nie będzie problemów. Jednak wciąż myślę nad kolorystyką, jest to trudny wybór. Oprócz tego rozważam składane łóżko ale nie wiem czy będzie wygodne.
----------------------------------------------------------------------------
V Założenie nowego konta na nowej stronie: Od bodajże 6-ciu dni mam konto na howrse. [nie jest to strona, która dopiero powstała a pisząc: "na nowej" mam na myśli to, że nie założyłam kolejnego konta np. na gliterach czy nk, czyli gdzieś gdzie już jestem]. Kuzynka bardzo prosiła więc nie mogłam odmówić, bo by mi żyć nie dała xD. Właściwie to nie miałam wyjścia, bo sama mi je założyła. Więcej wchodzi na moje konie niż ja ale liczy się fakt, że jestem zarejestrowana. Dodałam już link na blogu do zakładki "Gdzie jeszcze możecie mnie znaleść?". Nie do końca ogarniam tę grę, bo zwyczajnie nie chce mi się czytać zasad ani tym podobnych instrukcji. Kocham konie ale nie mam czasu na tę stronę. Mimo to czasem tam lookam i jeśli ktoś chce mnie dodać do znajomych albo nie wiem co jeszcze, odkupić coś? to podaję link do mnie: >Horwse_Gumanaj<
Mam nawet swoje ulubione konie, którymi są Marcelina (po lewej) i Mela (po prawej).
Informacja o poście: [Coś w stylu: "Przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą..." XD] 'Większość zdjęć we wpisie jest wielkości avatarów o rozmiarze 200x200. Wszystkie mają podpisy ale jeśli komuś coś się przypadkiem przypada to może śmiało sobie skopiować. Fotki są po to by był ciekawszy i bardziej czytelny post. Dopasowuję je tematycznie do tego co piszę. Jest też kilka większych zdjęć również z podpisami i fan icony, na które już linku nie dawałam by można było swobodnie "brać" gdy komuś przypadną do gustu. Na mini avki, czyli te 100x100 dałam podpis "3M" - jest to skrót od nazwy mojego bloga: miszmaszmoniki.'
W następnym wpisie: Co nieco o moich rybkach
Zapraszam :)





















Ale skok tego króliczka :)
OdpowiedzUsuńMoniko jestes bardzo kreatywna osobka, oby wszyscy w Twoim wieku tacy byli... wszystkiego nie przeczytalam ale napewno wpadne...pa ... barbaella58
OdpowiedzUsuńGratulacje wszystkich sukcesów w 2013 i życzę ich jeszcze więcej w 2014 ;** Podziwiam, że potrafisz łączyć tyle swoich pasji i zainteresowań (fotografia, sport, zwierzęta..)! Skok Kicusia - bezcenny :D
OdpowiedzUsuńOoo Howrse i Pou, też kocham te gry :D A przy okazji gratuluję wygranej w konkursie. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku, wiele szczęścia i sukcesów kochana <3
OdpowiedzUsuńŚwietny post. Widzę, że na prawdę masz sporo pomysłów. :) Wszystkiego Najlepszego w nowym roku. <3
OdpowiedzUsuńGratuluję wszystkich sukcesów oraz zdania matury! Bo to chyba najważniejsze hehe;) Bardzo mi się tu podoba, jest kolorowo i wesoło! :) Trzymaj tak dalej. Masz cudowne zwierzaki! Jesteś bardzo kreatywną osobą. Widać, że masz wiele zainteresowań, którymi się dzielisz z innymi. Szczęśliwego nowego roku i oby był lepszy niż poprzedni! :)
OdpowiedzUsuńNo to, tak na początek: Szczęśliwego Nowego Roku :)
OdpowiedzUsuńRównież tak jak Ty, bałam się tego 2013, ze względu na końcówkę, ale mimo wszystko, był naprawdę jednym z lepszych.
Mimo, że pracowity, bo wiadomo. Ty miałaś maturę - i gratulacje zdania!
Ja uczyłam się i pracowałam do egzaminów - i też z efektów jestem zadowolona.
Omg! Genialny króliczek, boski <3 Kocham zwierzaki.
Tak ogólnie, to prowadzisz bloga bardzo estetycznie, podoba mi się :D
Pozdrawiam
>> drowsily
Haha świetny ten królik xD Gratuluję sukcesów i obyś miała ich więcej w nowym roku ;DD Dzięki za wstawienie moich wróżek. Mama nadzieję, że spodobały ci się ;*
OdpowiedzUsuńMasz super fotki i blog
OdpowiedzUsuńNo no, gratulacje :D Widzę same medale, dyplomy, wygrane :D Ale po twoich notkach widać, że jesteś ambitna :D
OdpowiedzUsuńZazdroszczę takich kinderowych prezentów - uwielbiam tę firmę <3 Szkoda, że już mi nie wypada kupować Kinder Niespodzianki... ; c
Śliczny królik :D
wielobarwny.blogspot.com
Pou Pou Pou xD tutaj mnie jeszcze nie było ;C gratuluję Ci 2013 roku zwłaszcza za zdaną maturkę :D i medale
OdpowiedzUsuńi dyplomy
i za wszystko :D
Śliczny królik *.* też takiego chcę xD
pozdrawiam - volley love ;*
Super post kochana :) Gratuluję zajęcia I miejsca w konkursie ;) Jesteś najlepsza!!! Sorki, że póki co nie wchodzę na glitery, ale jestem zaganiana zwłaszcza, że w piątek finał konkursu z geografii ;ccc boję się, ale może kiedyś tak do Ciebie wejdę kochana :** + też dostałam Schoko-Bonsy :33
OdpowiedzUsuńCiekawy post ! :) CZADERSKA MIKASA NA PODŁODZE *.* [ost. zdj] :) Chyba każdy grał już tą kupą Pou ^^. :)
OdpowiedzUsuńnatU.natsss ;)))