Dziś historia mojego akwarium i znajdujących się w nim rybek ale nie tylko! :D

Odpowiem na pytania:

Odpowiem na pytania:
- Dlaczego zdecydowałam się kupić rybki?
- Czy zajmowanie się akwarium jest mocno uciążliwe?
- Od jak długo mam akwarium?
- Czy zajmowanie się akwarium jest mocno uciążliwe?
- Od jak długo mam akwarium?
- Jakie rybki hoduję?
Z powodu mojego zamiłowania do zwierząt, uznałam, że oprócz piesków, chciałabym dodatkowo mieć jakieś inne stworzenie, którym mogłabym się zajmować (królika kupiłam dużo później). Faktem jest, że wymyśliłam to w dzień wakacji ale niestety był to sierpień poprzedzający klasę maturalną. W związku z tym na pewno nie potrafiłabym znaleźć czasu na opiekę nad chomikiem itp. zwierzątkiem więc najprostszymi istotkami jakie mi przyszły do głowy były właśnie rybki (jako ciekawostkę dodam, że jest to mój znak zodiaku). Uznałam, że to naprawdę świetny pomysł, gdyż jest to korzyść tak zwana dwa w jednym: 1. miałabym kolejne buźki do karmienia, 2. akwarium ślicznie przyozdabiałoby mój pokój. Ponadto zgromadzone fundusze pozwalały mi na zakup rybiego domku i jego mieszkańców oraz całego sprzętu typu filtr, grzałka itd.
Jednak nie pomyślałam o czymś trudniejszym, otóż... jak przekonać rodziców? Oni mieli swoje argumenty, oczywiście przemawiające na "nie". Przez to nabrałam wątpliwości czy pomysł, na który wpadłam jest na pewno dobry. Parę dni później, na nk pojawiła się nowa gra "Wodny Świat 3D", w której można kupować różnego rodzaju rybki, karmić je i ozdabiać swoje akwaria. (Więcej o tej grze w innym poście, który za jakiś czas się pojawi). Bardzo mnie wciągnęła i uznałam, że na pewno chciałabym hodować te zwierzęta w rzeczywistym świecie. Zaczęłam więc działania. Ponieważ podstawowym argumentem rodziców było: "gdzie ty je postawisz, masz mały pokój, nie masz miejsca" więc sprzątnęłam wszystko z komody i powiedziałam: "tu jest miejsce dla rybek". Pokazałam moje oszczędności, które chcę na nie przeznaczyć. Powoli zaczęli się przekonywać. Do tego postanowiłam, że jak kupię je sobie w "realu", to wtedy porzucę moje fikcyjne rybki.
Już następnego dnia rodzice zmienili swoje zdanie, a nawet mama zabrała mnie do sklepu bym rozejrzała się za zbiornikiem. Nic nie znalazłam, były tylko głupie kule, w których ludzie męczą te istoty. Zaczęłam więc poszukiwania w internecie, od razu trafiłam na akwarium odpowiednie do mojego pokoju. Zamówiłam i po jakimś tygodniu dotarło. Łącznie wydałam około 300zł więc wcale nie aż tak dużo. Mimo obietnicy złożonej samej sobie, że po zakupie rybek porzucę mojego fikcyjne stworzenia, dalej gram na nk, ponieważ wciągnęło mnie to na dobre.
Na początku akwarium wyglądało nieciekawie. Dołączone do przesyłki tło było zwykłym obrazkiem namalowanym na foli, postawiłam je z tyłu za zbiornikiem. Pomysł aby wstawić kratkę, na której będą się rozrastać roślinki, też był głupi. Przez to jedna rybka ugrzęzła i padła. Z czasem zakupiłam śliczne wypukłe tło, które wkłada się do wewnątrz akwarium, na środku położyłam korzeń, na którym rośnie mech. Teraz wygląda to dużo lepiej lecz wymaga częstego mycia. Opieka nad rybkami nie jest trudna, rano i wieczorem wsypuję karmę, a od czasu do czasu dostają robaki z zamrażalnika. Wymiana wody też nie odbywa się zbyt często. Robię to zazwyczaj trzy razy w roku: przed świętamix2 i na wakacje. Jedynie filtr wymaga cotygodniowego oczyszczania.
Akwarium mam od 16 sierpnia 2012. Niestety od tego czasu bardzo dużo moich rybek odeszło na drugi świat. Na razie nie dokupuję kolejnych, ponieważ zbiornik niedługo zmieni miejsce pobytu po raz drugi. Wytransportowałam je ode mnie z pokoju, gdyż jak wspominałam, planuję remont. Uznałam również, że w takim małym pomieszczeniu królik i ryby to za dużo. Nie miałam miejsca na biurku nawet na choinkę. Teraz rybki mieszkają, tak to nazwę: "na korytarzu", tzn. na przejściu pomiędzy pokojami, akwa ładnie wygląda i nawet tam pasuje. Jednak mamy inne plany. Po wyremontowaniu i malowaniu salonu, które będzie około za dwa lata, akwarium trafi właśnie tam już na stałe. Wtedy dokupię jakieś piękne rybki. Na razie będzie tak jak jest.
Zostało mi 5 skalarów (z 15-stu!), 2 sumy, 2 bocje, 2 kiryski i... 12 glonojadów!! Nie, nie jestem wielką miłośniczką tych rybek. Lubię je ale bez przesady, nie zakupiłabym tyle. Niedawno, przed samymi Świętami, kiedy to właśnie tak jak już mówiłam, wymieniałam wodę i przetransportowałam akwa z mojego pokoju, zauważyłam, że na dnie są jakieś nowe ruszające się obiekty! Wyglądały jak kropeczki, były to malutkie glonojadki. Na początek wyłowiłam je do słoika, co było bardzo trudne. Potem zakupiłam dodatkowe małe akwarium by mogły tam spokojnie dorastać. Większość nadal w nim mieszka. Dwa glonojadki już na tyle dorosły, że mogą pływać spokojnie z pozostałymi rybami. Łącznie urodziło się ich 11 + dwoje rodziców. Napisałam, że mam ich 12 więc...coś się nie zgadza? Niestety, wszystko się zgadza, jeden glonojadek został za wcześnie wpuszczony do dużego świata i...zginął tragicznie ;( został pożarty przez największego skalara na moich oczach :/ Dlatego teraz nie śpieszę się z wrzucaniem kolejnych, niech sobie spokojnie żyją na osobności.
Fot.1 - przełowienie rybek do innego zbiornika na czas wymiany wody
Fot.2,3,4 - malutkie glonojadki (zdjęcia słabe ale co nieco widać)
Parę dni po zakupie rybek, przysiadłam przy akwarium i zaczęłam się przyglądać moim zwierzątkom. Mimo to, że z daleka wszystkie wyglądały tak samo, z bliska zauważyłam wiele dość wyraźnych różnic. Wzięłam sobie kartkę i...nadałam wszystkim imiona! :D Zapiski trzymam w szufladzie do dziś, mimo, że tak jak już pisałam, większość z nich jest po drugiej stronie tęczy. Oto moja lista:
● Bocje wspaniałe:
1. Shrek (mniejsza rybka, imię chyba pierwsze jakie do głowy wpadło)
2. Mania (śliczna, duża bocja)
● Glonojady:
1. Mini (mniejszy glonojad)
2. Józek (bo duży, dorosły więc imię musiało być poważne ;D)
3. Kubuś [*] (miał wyjątkowy kolor, podchodzący pod żółć, dlatego skojarzył mi się z Puchatkiem)
Maluchy nie mają imion xd
● Skalary:
1. Cynka - Dzwoneczek [*] (odeszła kilka dni temu, była to rybka mojej małej siostry ciotecznej)
2. Danuta [*] (rybka drugiej kuzynki)
3. Piorun (siostra tak nazwała, to jej rybka)
4. Błyskawica (moja kochana, najpiękniejsza, jak ona odejdzie to się załamie, obecnie ma się doskonale)
5. Pasogon [*] (posiadał dużo pasów na ogonie)
6. Plamka [*] (charakteryzowało ją mnóstwo plamek na ciele)
7. Orange [*] (miał wyjątkowe pomarańczowe oko)
8. Szarogon (ma szary ogon :D)
9. Pianka [*] (odznaczała się białym fragmentem ciała przed ogonem)
10. Dziobek (ma wyjątkowy "pyszczek", żółty z czarną plamką)
11. Cienias [*] (wypatrzyłam u niego cieniutki pasek nad okiem)
12. Nosek [*] (posiadał dużo plam na "nosku")
13. Eryk [*] (akurat jego łatwo odróżniałam dlatego ma "normalne" imię, miał dwa czarne pasy nad okiem)
14. Lena (siwe umaszczenie, bez pasów, z tego powodu jej imię także nie brzmi tak dziwnie)
15. Urwis [*] (ah...piękny był, bardzo duży urósł, zaczepiał wszystkie ryby i ganiał je po kątach, stąd imię)
● Kiryski:
1. Murzynek (szczerze mówiąc nie wiem skąd te imię ale tak mam zapisane :D)
2. Łatka (to większy kirysek, taki wypasiony)
● Sumy rekinie:
1. Artur (em..sum Artur, coś nie pasuje? :D)
Drugiego dokupiłam później, a potem to już nie bawiłam się w imiona
● Neony [*] - miałam ich 10, z niewiadomych powodów bardzo szybko zaczęły zdychać dzień po dniu, od tej chwili już ich nie kupuję, imion nie miały, bo akurat tych rybek to nie sposób odróżnić)
Imiona w większości są głupkowate ale dzięki temu kojarzą się z wyglądem rybek i ułatwiają mi rozróżnianie moich stworzonek. Śmierć rybek nie boli aż tak bardzo jak innych zwierząt ale i tak zawsze ich szkoda, bo to przecież żywe istoty. Kiedy kupowałam akwarium, to mieszkały ze mną dwie kuzynki, postanowiłam więc pierwsze cztery rybki jakie wrzuciłam do wody, "przydzielić" po jednej dla każdej z nas (z siostrą oczywiście). Oznaczało to, że wybrałyśmy sobie swoją rybkę, której nadałyśmy imię (można zobaczyć na powyższej liście skalarów). Z czasem zaczęły nam ufać i pływały za palcem. Każda "prowadziła" swoją. Oczywiście największą frajdę miała najmłodsza, pięciolatka. Niestety jej rybka kilka dni temu zachorowała i nie udało jej się wyleczyć.
>> Opis każdego gatunku, który mam/miałam:
Najbardziej szalony charakter mają sumy rekinie. Troszeczkę głupkowaty można powiedzieć, bo cały czas się boją. Jak ktoś włoży rękę do akwarium aby np. zasadzić roślinę, to chowają się i udają nieżywe. Innym razem wpadają w taką panikę, że pływają w mocno przyśpieszonym trybie. Zdarzyło się nawet, że sum wyskoczył mi na półkę, a z półki na biurko, brr....to nie było fajne ale przeżył, nadal ma się dobrze. Są ze sobą bardzo zżyte i zawsze płyną w tym samym kierunku.
Jeśli chodzi o bocje wspaniałe, to wszyscy zgadzamy się z nazwą, według całej mojej rodziny są to najpiękniejsze rybki w naszym akwarium. Niestety one również mają swoją wadę w charakterze. Otóż rzadko kiedy mamy okazję się im przyglądać, bo zawsze gdzieś się ukryją, najczęściej wpływają pod korzeń i wychodzą dopiero jak idziemy spać albo tylko na żarcie.
Skalarów na początku miałam bardzo dużo, bo pragnęłam mieć malutkie rybki, zobaczyć jak wyglądają ledwo narodzone, takich w sklepach nie ma. Nic z tego nie wyszło, nie wiem czemu, nie znam się jakoś za specjalnie na akwarystyce ale podstawowe rzeczy już potrafię zrobić. Mimo, że nie urodziły mi się malutkie, to te olbrzymie wyglądają chyba równie ślicznie. Miałam jednego takiego sporego, nie giganta, bo mógł być jeszcze większy ale niestety zdechło mu się. Teraz największym jest mój, którego sobie wybrałam na początku, ten o imieniu Błyskawica.
Glonojady właściwie zakupiłam, bo musiałam. W innym wypadku akwarium by porosło glonami. Jednak nie spodziewałam się, że złożą ikrę. No cóż... chciałam małe rybki no to mam :D. Mimo, że nie jest to mój ulubiony gatunek to i tak się ucieszyłam na ich widok.
Jeśli chodzi o kiryski, są to ryby, które wolno się poruszają. Jeden wygląda zupełnie inaczej niż drugi mimo, że jest to ten sam gatunek. Jeden jest strasznie spasiony, grubasek i jasnego koloru, a drugi mniejszy, ciemny brązowy.
Uwaga! Te dwie fotki nie są wykonane przeze mnie ani nie widnieją na nich moje kiryski
Neonki mimo, że malutkie, były fajne, jak nazwa wskazuje były "neonowe", czyli można było nawet zauważyć, że świecą. Jednak skoro wszystkie tak szybko zdechły to najwyraźniej nie nadają się do mojej hodowli i nie będę już ich kupować, aby się u mnie nie męczyły.
A teraz przenieśmy się do świata fantazji nie zmieniając tematu!
Wymyśliłam, że wzbogacę post o cytaty i dowcipy o złotej rybce żeby nie było tak całkiem nudno ;)
Może więc na początek "sylwetka?" złotej rybki narysowana przez wspaniałą Chiyo:
Wymyśliłam, że wzbogacę post o cytaty i dowcipy o złotej rybce żeby nie było tak całkiem nudno ;)
Może więc na początek "sylwetka?" złotej rybki narysowana przez wspaniałą Chiyo:
Prawda, że piękna? W takim razie pora na życzenia:
1. Złota rybko, spraw by udało mi się zrobić zdjęcie z Tomsonem i wziąć od niego autograf ;(
2. Proszę Cię by udało mi się zrobić remont pokoju przed Wielkanocą i żebym była z niego zadowolona
3. Zmotywuj mnie do dalszych treningów, bo już mi się nie chce. Mam ochotę z tym skończyć :/
> Znalazło by się więcej ale mogą być tylko trzy. Heh...chyba Chiyo musi namalować mi jeszcze jedną :DD
~~~~~~~~~~
> Cytaty:
~~~~~~~~~~
# "Nierzadko ryba więcej powie niż mocno wygadany człowiek."
# "Nawet wśród brudnego potoku słów można wyłowić piękną rybę."
# "Jak często nieświadomie stajemy się zakładnikami złego, dajemy się złapać jak ryba na haczyk."
# "Byłeś dużą rybą w małym stawie, ale tutaj jest ocean... a ty toniesz."
# "Niechciane wspomnienia są jak ryba. Chcemy je utopić zapominając, że one doskonale umieją pływać."
~~~~~~~~~~
> Dowcipy:
~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~
___________________________
* Z cyklu: Co nowego u mnie?
- Znudziły mi się glitery ale spokojnie, będę zaglądać tylko rzadziej
- Wciągnęło mnie howrse, mam plany co do moich koników
- Co raz bardziej nie chce mi się trenować, wolałabym już zawody
- Rozglądam się już na poważnie za meblami, głównie łóżkiem
___________________________
* Co nowego na blogu?
- Mogła wam się rzucić w oczy nowa kolorystyka posta, ujdzie czy za kolorowo?
- Usunęłam świąteczny wygląd, dodałam nową nutkę
- Gify z podpisami te z posta o Kacprze poprawię wraz z następnym wpisem
- Mam sporo pomysłów na kolejne posty tylko, że czasu mało ale damy rade ;)
W następnym wpisie: Kto to jest Tomson i dlaczego jest wspaniały






















