poniedziałek, 25 listopada 2013

Kacper - wspaniały DOG !

Mój piesek Kacper - oto go macie, to mój największy w świecie przyjaciel! :) Kacper jest pieskiem rasy pudel. Urodził się 9 września 2006 roku. Obecnie ma 7 latek. Mama zakupiła nam Kacperka w nagrodę dla siostry za to, że poszła do przedszkola :D Miałyśmy wtedy dwie nasze ulubione maskotki pieski, moja była żółta i nazywała się Kulka, a siostry różowa o imieniu Kacper. Postanowiłyśmy wybrać, któreś z tych imion. Oczywiście nie mogłyśmy dojść do porozumienia, każda chciała nazwać pieska imieniem swojej maskotki więc pomóc musiała nam mama. Mama nie chciała aby piesek nazywał się Kulka więc było wszystko jasne, nasz pudelek będzie nosił imię Kacper :)


Spis treści:
I  ZAKUP
 1. Długo oczekiwany telefon
 2. Przyjazd mamy z Kacperkiem
II SZCZENIAK
 1. Pierwsza noc
 2. Drugi dzień
 3. Podstawy nauki
 4. Psotek
 5. Dziwny nawyk
 6. Wypadanie ząbków
III DOROSŁY PUDEL
IV PODSTAWOWE CZYNNOŚCI
 1. Jedzenie
 2. Picie
 3. Kąpiel
 4. Czesanie
 5. Pielęgnowanie zębów
 6. Spanie
V NIEPRZYJEMNE WIZYTY
 1. Fryzjer
 2. Weterynarz 
VI NAJWIĘKSZE PRZYJEMNOŚCI
 1. Spacery
 2. Ucieczki
 3. Ulubiona zabawa (nr. 1)
 4. Ulubiona zabawa (nr. 2)
 5. Wyglądanie przez okno
 6. Pieszczoty
VII CECHY KACPROWATE
 1. Inteligencja
    > Dowody
    > Kacperski słowniczek
 2. Opiekuńczość
 3. Stosunek do innych zwierząt
 4. Doskonały słuch wykorzystywany do obrony domu
 5. Dobroć i grzeczność
 6. Wyrozumiałość
 7. Czystość
 8. Sprawność fizyczna
 9. Patriotyzm
 VII ŚMIESZNA GALERIA
  
I ZAKUP

SŁOWO WSTĘPU: Tak jak już wspomniałam, Kacperka zakupiła mama. Wyjechała by poszukać nam jakiegoś małego pieska, do miasta odległego od domu o ok. 1 godzinę drogi. Powiedziała, że gdy dotrze na miejsce, zadzwoni do mnie. Pamiętam też, że tego dnia miałam uczyć się form czasowników nieregularnych po angielsku ale byłam tak podekscytowana pieskiem, że nie byłam w stanie. Nie mogłam sobie wyobrazić żywego stworzenia stąpającego po naszym domu. 

(Kategoria: Avatary 100x100)

1. DŁUGO OCZEKIWANY TELEFON

Nareszcie usłyszałam telefon, na który tak długo czekałam! Oczywiście była to mama.
- Mama: "Jestem już na miejscu, tu gdzie podobno miało być dużo piesków a prawie żadnych nie ma, są tylko jakieś olbrzymy i pudel średni jeśli byś chciała." 
- Ja: "Coo?? pudel?" o.O (wyobraziłam sobie psa z ogolonym tyłkiem i w dodatku średniej wielkości.)
- Mama: "No to mam kupić czy nie? Jest biały, ładny."
- Ja: "Ale będziemy trzymać go w domu, mimo że jest średni?"
- Mama: "No a jak inaczej, to jest pies domowy!"
- Ja: "Noo doobra, niech będzie" (Nie było wyjścia, bo ja chciałam jakiegoś pieska!!!)
- Mama: "Jak chcesz, żebyś potem nie żałowała, możemy poczekać i popatrzeć gdzie indziej."
- Ja: "NiEEE!!! Ja chcę pieska dzisiaj, już nie mogę się doczekać ;("
- Mama: "Dobra, kupuję. Na razie."
- Ja: "Pa. Wracaj szybko! :)"
Rozmowa była dłuższa ale miałam wtedy 12 lat i nie pamiętam większych szczegółów. 

 (Kategoria: Fan Iconki)

2. PRZYJAZD MAMY Z KACPERKIEM

Po godzinie męczarni w podróży, mama dotarła do domu. Jak tylko usłyszałyśmy głos silnika, podbiegłyśmy z siostrą do okna. Naszym oczom ukazała się mama, która niosła jakąś dziwną, białą, puchatą kuleczkę. Tak, to był nasz Kacperek! "Jejkuu..." - pomyślałam sobie - "co ta mama gada, że on średni? Przecież to okruszek!" Jak nam mama później wyjaśniła, chodziło jej o to, że jest to pudel rasy średniej i jak będzie nieco starszy to sporo podrośnie. Jednak nie przejęłam się tym w ogóle. Później mama opowiadała nam wrażenia z podróży. Okazało się, że pani, która sprzedawała jej pieska, popłakała się, ponieważ była do niego mocno przywiązana (mimo, że miał tylko 2 miesiące). Wcale jej się nie dziwię, ja przywiązałam się do niego od pierwszego obejrzenia! Dowiedziałyśmy się także, że w drodze do domu szczeniaczek nie wytrzymał i nasiusiał na torebkę naszej mamy, jednak nie była jakaś za specjalnie zła na niego :D

 
(Kategoria: Przypinki)

II SZCZENIAK

SŁOWO WSTĘPU: Na samym początku, czyli pierwszego dnia, starałam się przede wszystkim oswoić pieska ze sobą. Dużo go głaskałam, potem położyłam się z nim na łóżku, aż w końcu zasnął. Zjedliśmy obiad (nawet pamiętam, że był to rosół) i zanosząc talerze szliśmy na paluszkach żeby go nie obudzić :D  

(Kategoria: Avatary 100x100)

1. PIERWSZA NOC

Pierwszą noc pamiętam jak dziś. Kacperek bardzo piszczał i nie mógł zasnąć. Przez niego też nie mogłam zmrużyć oka. Rodzice spali a ja postanowiłam na tą jedną jedyną noc przygarnąć pudelka do siebie do łóżka. Chyba do tej pory nikt o tym nie wie. Pomogło i to zdecydowanie! Kacperek się uspokoił i zasnął ze mną :D Po kilku godzinach sam zeskoczył z łóżka i nastała cisza aż do rana. Później Kacperek dostał swoje własne miejsce do spania: wiklinowy koszyk z kocykiem w środku od koleżanki mojej mamy. Jednak bardzo szybko się z nim rozprawił, gałązka po gałązce i koszyka już nie było. Jednak gdy dorósł, kupiłam mu  mięciutkie legowisko i ma je do dziś :)

 (Kategoria: Obrazki 600x600)

2. DRUGI DZIEŃ

Następnego dnia po zakupie Kacperka, miałam w szkole zawody z biegów. Z tego powodu, że bieg odbywał się w sobotę, w dodatku w parku niedaleko mojego domu, mama i siostra postanowiły zabrać Kacperka i pójść mi potowarzyszyć. Piesek był bardzo spokojny, na początku spacerował ze mną. Potem poszłam się rozgrzewać, a kiedy zaczął się bieg, Kacperek piszczał, bo chciał do mnie :D. Gdyby nie był na smyczy, podejrzewam, że biegłby razem ze mną. Kiedy tylko dotarłam na metę i mnie ujrzał, zaczął merdać ogonkiem i się łasić jak kot. Tak krótko ze sobą byliśmy, a on już się tak do mnie przywiązał! Pamiętam jak wszyscy się na niego patrzyli, był głównym obiektem zainteresowań xD

 Opis: Zdjęcia zrobione właśnie tego dnia w parku (kat. zdj. w pionie, 705x940)

3. PODSTAWY NAUKI

Bardzo ale to bardzo szybko Kacperek nauczył się reagować na swoje imię. Jednak troszeczkę trudniej mu było oswoić się z załatwianiem swoich potrzeb na dworze, bo początkowo nie wiedział jak to sygnalizować. Wybrał sobie na te sprawy, chyba najgorsze miejsce jakie mógł, bo była to kuchnia. Na szczęście mniej wiecej po upływie dwóch tygodni, nie było już z tym problemów. Piesek, jak tylko chciał wyjść, stawał pod drzwiami, a po jakimś miesiącu dołożył do tego szczekanie i ewidentnie było jasne kiedy ma potrzebę wyjść.

 
 (Kategoria: Fan Iconki)

4. PSOTEK

Kiedy Kacper był jeszcze szczeniakiem ale już oswoił się z nowym domem i z nową rodziną, czepiały się go duże psoty. Nie był przy tym jakiś uciążliwy, raczej mnie to bawiło. Potrafił przyssać się do nogawek moich spodni, tak że nie mogłam iść :D potem wszystkie długie dresy miałam porwane ale dawniej mi to wcale nie przeszkadzało. Gryzł też kapcie wszystkich domowników, szarpał je i nawet drapał. Oprócz tego lubił szarpać się z nami wyrywając pasek od szlafroka lub tym podobne. Na szczęście z wiekiem mu to przeszło.  

(Kategoria: Duże Avatary 310x400)
 
5. DZIWNY NAWYK

Mniej więcej po dwóch miesiącach pobytu z nami, Kacper nabrał dziwnego nawyku. Codziennie, punktualnie o 5:00 nad ranem, wskakiwał nam do łóżka! Chodziło mu oczywiście o wypuszczenie go na podwórko. Było to nieprzyjemne, bo wszyscy chcieli jeszcze spać. Na szczęście za jakiś czas nastąpiło przesunięcie godziny i przechytrzyliśmy pieska, bo wstawaliśmy przed nim :D. Od tego czasu przestał już robić taki numer. 

(Kategoria: Avatary 100x100)
  
6. WYPADANIE ZĄBKÓW

W wieku szczenięcym, Kacper przechodził wypadnie ząbków mlecznych. Dla niego, jak i dla wszystkich pozostałych domowników, było to bardzo nieprzyjemne. Siostra miała wtedy 6 lat więc dużo zabawek leżało na dywanie. Podczas swędzenia ząbków, piesek zaczął się w nie wgryzać, nie dało się nad tym zapanować. Jak tylko ktoś przeniósł zabawkę na łóżko, to siostra z powrotem kładła ją na dole. Jednak samo podgryzanie nie było najgorsze. Najbardziej nieprzyjemne było znalezienie w którejś z nich...zęba :c Na szczęście długo to nie trwało i szybko wyrosły mu kiełki stałe.

Opis: Mała siostra z Kacprem (kat. avatary 100x100)

III DOROSŁY PUDEL
  
Kacperek wygląda teraz całkowicie inaczej niż wtedy, jak był szczeniakiem ale równie pięknie! Dalej jest moim kochanym pieskiem!! Gdy dorósł, wydawało nam się, że jest mieszanką dwóch ras, a nie całkowitym pudlem. Jednak mama i ja myliłyśmy się, a fryzjerka wyprowadziła nas z tego błędu - to prawdziwy pudel! :) Kacper oduczył się już dziwnych nawyków lecz wspaniałe poczucie humoru mu zostało do dziś. Najbardziej okazuje to kiedy wracam do domu. Zabiera wtedy mojego ciapa do salonu i biegnie z nim "w tą i z powrotem" udając, że mi go przyniósł, podczas gdy ten kapeć stał na wyciągnięcie mojej ręki, a właściwie nogi ;D. Mimo tego, że mama wybrała imię Kacprowi, to jednak gdy już dorósł, obu rodzicom było trochę wstyd wołać pieska imieniem ludzkim. Ustaliśmy więc wersję zastępczą: Kacperski, tak jak antywirus. Rzadko używamy tej wersji ale czasem nam się zdarza, ostatnio było to u fryzjera.

Opis: Szczeniak i pudel dorosły (kat. avatary duże 310x400)
  
IV PODSTAWOWE CZYNNOŚCI

1. JEDZENIE 

Kacperek, podobnie jak Dżeki, jest głównie kurczakojadem. Jako szczeniak miewał uczulenie i weterynarz polecił właśnie taki obiad. Piesek dostaje go raz dziennie około 14:00, przyrządzam z ryżem lub makaronem. Z rana i na wieczór je chrupki "Chappi".

(Kategoria: Obrazki 600x600)

2. PICIE  

Do picia tylko woda z kranu, ponieważ po gotowanej miał biegunkę. Jednak oprócz wody, często Kacperek ma ochotę popijać sobie mleczko. Bardzo je lubi i może je pić więc miseczkę mleczka mój kotek dostaje codziennie ;) 
(Kategoria: 1 - Gify, 2 - Obrazki 600x600)

3. KĄPIEL 

Mój pudelek nie jest raczej miłośnikiem pluskania. Jednak podobnie jak u weterynarz czy fryzjera, cierpliwie czeka aż skończę zabieg ;) Muszę przyznać, że kąpiel pudla trwa długo, aż zaczynają mnie boleć plecy. Robię to raz w miesiącu.

(Kategoria: Obrazki 600x600)
  
4. CZESANIE 

Najgorsze rozczesywanie jest właśnie po kąpieli, sierść się wtedy zlepia i jednocześnie go susząc, muszę próbować rozczesywać. Oprócz tego, zabieg ten powtarzam oczywiście codziennie, przeważnie zawsze po spacerze. Kacper raczej nie ma nic przeciwko tej czynności, nawet mam wrażenie, że to lubi.

 (Kategoria: Obrazki 600x600)

5. PIELĘGNOWANIE ZĘBÓW

Pudelek jest trochę większy od mojego yorka więc nie będę mu czyścić ząbków paluszkiem :/ Jednak jego kiełki również wymagają opieki dentystycznej. Co jakiś czas dostaje więc przysmak o nazwie pedigree dentastix, bo przecież nie chcę by mój piesek nosił sztuczną szczękę xD. Kacper śmiesznie przeżuwa tę kość, chyba działa to na zasadzie gumy do żucia, tylko, że w tym przypadku do połykania.

 
(Kategoria: 1,2 - Avatary Duże 310x400, 3,4 - Obrazki 600x600)

6. SPANIE 

Spanie to czynność, która jak mi się przynajmniej wydaje, odbywa się u Kacpra na tzw. "czuju". Dowodem może być to, że gdy tylko usłyszy szczekanie jakiegoś psa, natychmiast on również "pochałkuje". Mój pudelek śpi do 6-stej, a później chce wyjść na małe siusiu. Z tym nie ma problemu, bo rodzice wcześnie wstają i go codziennie wypuszczają. Najbardziej zrelaksowaną pozycją jest chyba spanie do góry brzuchem, które często możemy widywać :)

 (Kategoria: Obrazki 600x600)

V NIEPRZYJEMNE WIZYTY

1. FRYZJER

Kacperka strzyżemy u fryzjera od 5-go roku życia. (Może i chcę zostać groomerem ale bez żadnych kursów nie mam co się za to ciągnąć.) Strzyżenie pudla jest bardzo trudne, ma on specyficzną sierść, która wpada do ust i nosa, co jest bardzo nieprzyjemne. Później te włosy fruwają po całej łazience, fee...Dlatego najlepszym sposobem było zaprowadzenie go do osoby, która sobie z nim doskonale poradzi. Gdy Kacper nam zarasta wygląda całkowicie jak nie Kacper. Staramy się go zaprowadzać regularnie ale nie zawsze fundusze pozwalają, koszt strzyżenia pudla: 60 zł. (tak, więcej niż człowieka, dlatego chciałabym mieć taką pracę lecz koszt kursu ok. 2tys a ja na razie zbieram na aparat fotograficzny). Jak wchodzimy do budynku to nasz Kacperski zapiera się pazurkami. Jednak z reguły podczas strzyżenia jest grzeczny, tylko bardzo nie lubi obcinania pyska. Ostatnio się trochę wkurzyłam, bo chciałam zrobić mu inną fryzurę nich dotychczas, myślałam że pani zrozumiała. Kacper został sam na czas strzyżenia, a po powrocie ze sklepu ujrzałam, że znów jest ogolony jak zawsze i to jeszcze bardziej, prawie do łysego. Chciałam inaczej, zostawić mu łapki tak jak to jest u pudli i trochę na karku, zobaczyć chodź raz jak pies będzie wyglądał ostrzyżony na wzór rasy. Może następnym razem.

Opis: 1,2 - przed strzyżeniem, 3 - po tradycyjnym strzyżeniu,
 4 - po ostatnim, wg. mnie niezbyt udanym ogoleniu (kat. avatary duże 310x400)
 
2. WETERYNARZ

Weterynarz, czyli najbardziej nieprzyjemna wizyta. Pomimo, że Kacper jest już dorosły, nadal boi się odwiedzać lecznicę. Niepokój zaczyna odczuwać już w samochodzie, bo nie wie gdzie jedzie. Z reguły jak gdzieś go zabieramy autem, to przeważnie właśnie do weterynarza. Po dojeździe na miejsce, najpierw nie chce wyjść z samochodu, a potem zapiera się pazurami i nie chce wejść do poczekalni ;c. Niestety uszy Kacpra nie zaliczają się do tych stojących i przez to ma z nimi częste kłopoty. Pomimo dość częstego czyszczenia ich w domu, zachodzi potrzeba opieki weterynaryjnej i częstego leczenia.

 
(Kategoria: Przypinki)
  
VI NAJWIĘKSZE PRZYJEMNOŚCI

SŁOWO WSTĘPU: Kacperek jest już dorosły ale potrafi cieszyć się jak mało dziecko :D. Największy wybuch radości, pojawia się przed spacerem. Jednakże równie wielka radość napada Kacpra gdy ktoś z rodziny wraca do domu. Wita nas wtedy merdając  ogonkiem i wesoło szczekając. Dawniej, jak chodziłam do szkoły, to po moim powrocie łasił się o plecak. Była kiedyś (i to nie raz) taka sytuacja, że wyjechaliśmy na kilka dni całą rodziną i moje pieski zostały pod opieką wujka. Po powrocie Kacperuś miał nieopanowaną radochę, tarzał się, łasił o nas, wskoczył na łóżko, na fotel, zeskoczył i znów wskoczył, trwało do dobrych kilkanaście minut!

 Opis: Radość na słowo "spacer" (kat. filmiki) 

1. SPACERY

Spacer, czyli to co Kacperki lubią najbardziej. Jest to niewątpliwie największa przyjemność, którą nie przez przypadek umieszczam jako pierwszą na liście. Na słowo "spacer" ogonek zaczyna "latać" w tą i z powrotem, do tego dochodzi głośne, wesołe szczekanie, takie aby wszystkie pieski sąsiadów wiedziały, że Kacper idzie na przebieżkę. Wychodzę z nim codziennie, chociaż na chwilkę. Nauczył się już chodzić na smyczy jak należy, nie ciągnie! Kiedy był mały to totalnie mu to nie wychodziło, ledwo dawałam radę go utrzymać.

(Kategoria: Obrazki 600x600)

2. UCIECZKI

Oprócz wspólnych spacerów, wypuszczam często psinkę na podwórko. Przez co czasami dochodzi do spacerów samotnych, czyli dosłownie rzecz ujmując: ucieczek. Niestety mam nieodparte wrażenie, że jest to druga ulubiona, Kacprowa czynność. Jak tylko pudelek znajdzie niewielką dziurę w ogrodzeniu, za chwilę jest już po drugiej stronie. W tym przypadku niestety nasz piesek jest nieposłuszny. Nawet jak zauważę uchyloną bramkę i Kacperskiego, który już zdążył ją przekroczyć, to pomimo moich wołań, pudelek nie wróci, a wręcz przeciwnie..."weźmie nogi za pas". No cóż...miłość jest czymś więcej niż posłuszeństwo (zakochał się w hasky przy pobliskiej ulicy). Jednakże zaletą w tym wszystkim jest to, że na długo nie ucieka (zazwyczaj ale zdarza się, że trzeba po niego jechać samochodem) i zawsze bez problemu trafia do domu. 

(Kategoria: Avatary Duże 310x400)

 3. ULUBIONA ZABAWA (nr. 1)

Aportowanie to ulubiona zabawa Kacperkowa! Można powiedzieć, że jest to jego trzecia w kolejności najprzyjemniejsza czynność, zaraz po "wyczmychaniu się". Kiedy odpoczywam sobie spokojnie na fotelu, Kacperek potrafi przynieść mi jedną ze swoich zabawek (a ma ich już bardzo dużo) i prosić bym mu rzuciła. Na dworze ma więcej przestrzeni do biegania lecz trochę słabiej mu to wychodzi, bowiem rozprasza go nasz sąsiad Szarki. Musi zrobić sobie przerwę, by pokazać, że mnie broni i go obszczekać, potem dopiero powraca do zabawy. Oprócz tego, że potrafi przynosić zabawkę osobie, która ją rzuciła, mogę wydać mu komendę, np. "daj Ani" i wtedy zaniesie ją mojej siostrze. 

 (Kategoria: Fan Iconki)

4. ULUBIONA ZABAWA (nr. 2)

Drugą zabawą jaką Kacperski doskonale opanował jest... chowanego!! W przeciwieństwie do innych umiejętności, nabył ją w wieku dorosłym. Mogę schować zarówno zabawkę jak i siebie, a on zawsze odnajdzie. Jeśli chodzi o zabawkę, to najpierw daję ją do powąchania Kacperkowi, potem siostra na chwilę zakrywa mu oczy i razem mówimy: "szukaj". Najdłuższe szukanie trwało chyba dwie minuty ale muszę przyznać, że wtedy sprytnie ukryłam. Natomiast kiedy sama się chowam, to siostra trzyma pieska, by za mną nie szedł, ja biegnę na palcach do innego pomieszczenia a siostra wydaje komendę: "szukaj Moniki!". Pudelek doskonale rozumie i po niezbyt długich poszukiwaniach jest już koło mnie z merdającym z radości ogonkiem, że mu się udało. Gratuluję mu głaskając i mówiąc: "dobry piesek". A jak mam pod ręką smakołyk to podrzucam mu małe co nieco.

 (Kategoria: Avatary 100x100)

 5. WYGLĄDANIE PRZEZ OKNO

Lookanie, czyli następna ulubiona czynność Kacperka. Najchętniej zawsze obserwował świat przez okno balkonowe w moim pokoju (na piętrze). Sam pyszczkiem odsłaniał sobie roletę i za nią siadał. Jednak teraz na górze mieszka królik więc Kacper musi zadowolić się oknem tarasowym, na dole. Wydaje mi się, że piesek nie ma nic przeciwko, bo równie długo potrafi na siedząco albo i na leżąco gapić się na podwórko. 

(Kategoria: Avatary Duże 310x400)

6. PIESZCZOTY

Kolejną rzeczą, która sprawia Kacperkowi dużą przyjemność jest głasianie, w szczególności po brzuszku. Kiedy zaczynam go dłużej głaskać po główce czy grzbiecie, piesek automatycznie przewraca się na plecki (fot. 1 i 2), dając mi do zrozumienia, że wolałby jednak pieszczoty na brzuszku. Oczywiście ulegam jego prośbom :D często się przy tym łasi o mnie lub o meble, prawie jak kotek hehe ;) Czasem zapraszam go na łóżko w salonie. Wystarczy, że dwa razy stuknę ręką o kanapę i pieska mam koło siebie. Chyba takie pieszczoty sprawiają mu jeszcze większą przyjemność. Pudelkowi łatwiej jest wtedy się do mnie przytulić, a już na pewno jest mu bardziej mięciutko :)

(Kategoria: Obrazki 600x600)

VII CECHY KACPROWATE

1. INTELIGENCJA

W stosunku do moich pozostałych zwierzaków, Kacper ma bardzo wysoki poziom inteligencji. Jest naprawdę mądrym pieskiem i bardzo szybko się uczy! Mam na to dużo niezbitych dowodów, a połowa z nich jest poparta zdjęciami lub nagraniami.

> DOWODY: 
- Kacper sam zauważa, gdy podłoga jest umyta i jeszcze mokra, przy czym bez żadnego polecenia, zostaje w jednym miejscu aby nie robić śladów.  
- Już w wieku szczenięcym nauczył się podawać łapę. Oprócz tego wie po co to robi, bo nie poda jej byle komu. Piesek doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że w ten sposób okazuje człowiekowi szacunek.

(Kategoria: Gify)

- Kiedy idziemy na spacer i zaczynam się ubierać, Kacper sam przynosi mi smycz.
 (Kategoria: 1 - Gify, 2 - Zdjęcia w poziomie, 320x240)

- Gdy zdarzy mu się nabroić (rzadko się zdarza ale jednak), np. uciec z domu, wyrzucić śmieci ze śmietniczki i zaczniemy na niego krzyczeć, rozumie, że źle zrobił, bo spuszcza ogon w dół i idzie do swojego koszyka. 
- Nabył umiejętność proszenia. W sytuacji gdy spóźniam się z jego karmieniem, kładzie pyszczek na łóżku prosząc o jedzenie. Potrafi także poprosić o wypuszczenie go na podwórko, sygnalizuje to lekkim poszczekiwaniem i stąpaniem koło drzwi. 

(Kategoria: Avatary 100x100)

- Zdarza się, że Kacper znajdzie dziurę w ogrodzeniu i nagminnie przez nią ucieka. Chcąc ją "załatać" wychodzę z  nim na podwórko aby podejrzeć, w którym miejscu ją wypatrzył. Jednak moje próby są nadaremne, bo mądry piesek widząc mnie, nie chce zdradzić miejsca swojej ucieczki! Natomiast jak tylko wrócę do domu, sprytny pudel jest już za siatką :D
- Jak wykąpię Dżekiego, Kacper idzie szybko do swojego legowiska aby udawać, że śpi, myśli iż mu podaruję lecz niestety się myli :D
- Gdy z powodu mokrych łap lub przyklejonych do nich kul śnieżnych, prosimy Kacpra o pozostanie w przedpokoju, nasz piesek ma już opracowaną taktykę! Robi nam też taki numer, że kiedy nikt nie patrzy, on stopniowo sunie się jak wąż żeby być jak najbliżej nas albo chociaż głowę wepchnąć za próg salonu :D

 
(Kategoria: Zdjęcia w poziomie, 600x420)

- Doskonale wie, które są jego miski ale czasem lubi podkradać jedzenie Dżekiemu. Jak tylko zauważę tę zbrodnię i krzyknę do niego po imieniu, natychmiast odchodzi i rozumie, że źle zrobił. 

(Kategoria: Obrazki 600x600)

- Bez żadnej komendy, codziennie po powrocie ze spaceru i odpięciu smyczy, Kacper sam udaje się do łazienki na czesanie i przetarcie łapek. Nawet jeśli czasem chciałabym to odłożyć na później, to nie mam wyjścia, bo piesek na mnie czeka xD

http://stream1.gifsoup.com/view2/4903809/piesek-pos%C5%82uszny-o.gifPiesek
 Opis: Tak, posłużyłam się programem do robienia gifów, bo już mnie męczyła własnoręczna robota (kat. gify)

- Dawniej potrafił przynosić wieszak! (Jakoś nie wiem czemu ale nie kontynuowaliśmy rozwijania tej umiejętności i piesek się oduczył, teraz go tylko gryzie ;c)

(Kategoria: Obrazki 600x600)

- Od maleńkiego doskonale opanował aportowanie i potrafi robić to do dziś. 
- Umie również bawić się ze mną w chowanego!! 
- Przy tym wszystkim rozumie wiele gestów ale także i słów. (patrz --> Kacperski słowniczek)

 
(Kategoria: Przypinki)

 > KACPERSKI SŁOWNICZEK:
* spacer - należy bardzo uważać gdy wypowiadamy te słowo, bo gdy Kacperski je usłyszy, dostaje wybuchu radości, która może być trochę bolesna dla uszu, hmm...można to porównać z wybuchem radości, który następuje w moim domu po wygraniu meczu przez ZAKSĘ ;D (często kiedy chcemy powiedzieć, że idziemy na spacer, mówimy, że idziemy na "es" by piesek nie zrozumiał o co nam chodzi :DD)
* przynieś - przydatne słowo do aportowania, powoduje automatyczne przyniesienie rzuconej zabawki ;) stosowane czasem do prośby o podanie smyczy
* daj - używane wtedy gdy Kacper nie chce puścić zabawki, bo akurat ma ochotę poszarpać się trochę ze mną oraz gdy proszę go o wyjęcie smyczy z szafy lub podanie łapy
* chodź - kiedy chcę by poszedł za mną, np. do łazienki na umycie łapek czy czesanie
* szukaj - podczas zabawy w chowanego
* łapa - gdy proszę o podanie łapy lub chcę ją wytrzeć
* smycz - wie doskonale co to jest i do czego służy, przynosi ją na komendę: "daj smycz", "szukaj smyczy" albo "przynieś smycz"
* idziemy - u Kacpra oznacza prawie to samo co "spacer", jednak nie do końca piesek ma pewność czy o to mi właśnie chodzi, dopiero kiedy powiem "idziemy na spacer" to wie, że jest to to co uwielbia najbardziej
* wracamy - słowem tym informuję Kacpra, że nadchodzi koniec spaceru, wtedy wie, że jak jeszcze nie dokończył swoich potrzeb, to ma je zrobić teraz. Oczywiście go nie poganiam i jak widzę, że piesek szuka sobie wygodnego miejsca to poczekam.
* już - użyte po zakończeniu czesania, daję mu do zrozumienia, że może już wyjść z łazienki
* przestań - kiedy bez powodu uporczywie szczeka, wie co oznacza to słowo aczkolwiek nie zawsze ma ochotę do niego się zastosować, dopiero głośne i donośne: "przestań Kacper!" lub "spokój Kacper!" przynosi skutek
* spokój - jak wyżej
* zostaw -  najczęściej stosowane kiedy przyjdzie ktoś obcy, daję mu do zrozumienia, że nie musi  mnie bronić, używane również przy aportowaniu
* zejdź - wtedy gdy wezmę go na łóżko i zbliża się mama :D
* do kosza - kiedy nabroi lub ma brudne łapy, wtedy karzę mu się udać do swojego posłania
* zostań - słowo używane wtedy gdy jesteśmy pomęczeni i Kacperek wraca z brudnymi łapami w błocie lub zwyczajnie ma łapy oblepione śniegiem. Wtedy prosimy by zaczekał w przedpokoju, aż łapki mu odmarzną.

2. OPIEKUŃCZOŚĆ

Opiekuńczość to druga (zaraz po inteligencji) zaleta mojego kochanego pieska. Kacper miał okazję się nią wykazać, gdy przywieźliśmy do domu Dżekiego (yorka, o którym był poprzedni wpis). Z początku był w stosunku do niego bardzo ostrożny, omijał go dużym łukiem. Śmialiśmy się wszyscy, że boi się takiego malucha. Jednak po upływie około tygodnia, stał się jego przyjacielem. Ogrzewał go, kiedy Dżeki się trząsł z zimna, a może jeszcze ze strachu? York wtulał się do mojego pudelka i razem z nim spał. Pewnego dnia mój inteligenty psiaczek, przytulił Dżekiego swoimi...łapami!! (fot.1) Zdarzało się też i nadal się to często zdarza, że Dżeki zajmuje łóżeczko Kacpra. Jednakże mój pudelek na to nie narzeka, nie warczy na niego, nie szczeka (o! zrymowałam :D), tylko po prostu ustępuje głupszemu całkowicie opuszczając swój kosz (fot.5,6) lub pozwalając Dżekiemu spać obok siebie (fot.7,8). Najczęściej sama tego nie wytrzymuję i przekładam yorka na miejsce, żeby sobie za dużo nie pozwalał. Czasami też, gdy Dżeki stoi na dworze i patrzy się w okno balkonowe żeby wejść do domu (bo on nie zaszczeka) to Kacper daje mi znać bym go wpuściła! 

 
 (Kategoria: Zdjęcia w poziomie, 600x419)

 3. STOSUNEK DO OBCYCH ZWIERZĄT

Jeśli jednak chodzi o stosunek do obcych psów, nie jest on do końca przyjacielski. W przypadku pupili sąsiadów jest tak, że Kacper w rzeczywistości ich bardzo lubi, bo kiedy zdarzy się czasem, że nam ucieknie, to razem idą na wędrówkę. Jednak gdy jestem w pobliżu, od razu zaczyna ich obszczekać i warczeć na nich. Na spacerze, podczas przypadkowego zetknięcia się z całkowicie nieznanym psem jest strasznie, ledwo trzymam smycz w ręku, a raz tak mi przejechała po dłoni jakbym ją poparzyła :/ Jeśli chodzi o koty, jest podobnie. "Miauki" nie mają wstępu na nasze podwórko, zostają natychmiast przegonione. Trochę mi szkoda, bo czasami chciałabym pogłaskać Pusię sąsiadów. Nawet jak Kacper jest w tym czasie w domu i zauważy przez okno, że głaskam kota to potrafi narobić takiego hałasu, że Pusia zwiewa. W związku z tym zachowaniem nie odważę się zaprzyjaźnić Kacpra z moim Kicusiem (królik, o którym też już pisałam), bo mój pudel, z innych zwierząt toleruje tylko Dżekiego i boję się, że królika może potraktować jak kota :/

Opis: Na zdj. 1 przerażona Pusia, fotka wyszła mi prawie jak mem :D (kat. avatary 100x100)
  
3. DOSKONAŁY SŁUCH WYKORZYSTYWANY DO OBRONY DOMU

Kolejną charakterystyczną cechą mojego psiaka jest strzeżenie domu. Jednak czy to wystarczy by Kacpra nazwać psem obronnym? Gdy ktokolwiek puka do drzwi lub nawet jak tylko się do nich zbliża, Kacperski natychmiast nas o tym informuje donośnym szczekaniem. Ma bardzo dobry słuch (mimo częstych problemów z uszami :/) i słyszy najdrobniejszy szmer. Często pilnując mnie, kładzie się na mojej nodze lub chociaż na moim klapku (fot. 1 i 2). Dużym plusem jest też to, że bez powodu nie szczeka. Moim zdaniem powinien jeszcze się oduczyć informować mnie tego, że w pobliżu jest pies. Jakoś mi to za nie jest za bardzo przydatne, a przez to nie zawsze mam pewność czy ktoś idzie czy to tylko zwierzak na horyzoncie. Jednak mimo tych zdolności, pudle przecież nie kwalifikują się do psów ras obronnych. W razie potrzeby raczej nie potrafiłby ugryźć, głównie z powodu swojego dobrego serca. Mimo to, zdarzyła się sytuacja kiedy zachował się jak prawdziwy bohater i obrońca domu. Dość niedawno (12.11.13), zaczął tak okropnie "ujadać" i warczeć do okna balkonowego, że można było się przestraszyć. Po prostu jakby się ktoś włamywał. Co usłyszałam po chwili?...odgłos otwierającego się garażu! Zaczęłam więc myśleć, że ktoś doprawdy coś kradnie i czegoś szuka, np. mojego roweru, który zawsze tam stoi! Zadzwoniłam po pomoc do rodziców i po ich interwencji i dużym stresie, okazało się, że fachowcy oprzytomnieli i przyszli kłaść płytki w garażu, które mieli położyć miesiąc wcześniej. Nie raczyli przy tym zapukać do domu. Pomimo fałszywego alarmu, Kacper został pochwalony za swoją czujność, bo mój yorek gapił się tylko w okno i kręcił głową -,-

 (Kategoria: Obrazki 600x600)

4. DOBROĆ I GRZECZNOŚĆ

Tak jak wspomniałam, Kacpra cechuje także dobre serce. Pod żadnym pozorem nie ugryzie obcego, a co dopiero kogoś z rodziny? Podczas przypadkowego nadepnięcia na ogon, stara się nie piszczeć, by nie sprawić nam przykrości, że zrobiliśmy mu krzywdę. Jest bardzo grzeczny, o czym świadczy również to co mówiłam przy inteligencji, czyli wtedy gdy zauważy mokrą podłogę, nie wchodzi na nią. Po drugie, mimo tego, że bardzo nie lubi weterynarza i fryzjera to zachowuje się tam jak na pudla przystało, siedzi spokojnie i czeka, aż wreszcie wyjdzie. 

(Kategoria: Zdjęcia w pionie, 796x1103)

 5. WYROZUMIAŁOŚĆ

Kacper odznacza się również wyrozumiałością, którą okazuje najczęściej gdy jem obiad lub cokolwiek innego. Chodzi bowiem o to, że mój pupil nauczony jest, że zaraz po zjedzeniu kurczaka idzie ze mną na spacer, jednak kiedy zauważy, że jem obiad, potrafi to uszanować i poczekać aż skończę (niedawno to zaobserwowałam i przyznam, że czasem nadużywam tego, chcąc dokończyć oglądać program w tv zaczynam jeść, np. serek albo jabłko :D). Oprócz tego jak zdarzy mi się zachorować i leżę w łóżku, też nie prosi mnie o spacer, potrafi zadowolić się jedynie wypuszczeniem go na podwórko. Mam wrażenie, że on wyczuwa nawet to kiedy jestem zajęta, nie przyniesie mi wtedy zabawki do aportowania, może i przesadzam ale naprawdę wydaje mi się, że moje obserwacje nie są zmyślone.

 ( Kategoria: Fan Iconki)
 
6. CZYSTOŚĆ

Czystość jest kolejną cechą, która doskonale oddaje charakter Kacpra. Mam tu na myśli potrzeby fizjologiczne. Ta, która zajmuje więcej czasu jest załatwiana tylko poza terenem podwórka, czyli na spacerze. Codziennie więc wyprowadzam Kacperskiego umożliwiając mu to czego sam się nauczył. Siusiu robi jednak na podwórku ale to normalne, bo zaznacza przez to swój teren.

 (Kategoria: Fan Iconki)
  
7. SPRAWNOŚĆ FIZYCZNA

Tak jak mówiłam, Kacper bardzo szybko biega, bo kiedy rzucam mu zabawkę do aportowania, to mimo tego, że Dżeki czeka na nią na miejscu, to zanim ona skozłuje, Kacperek zdąży ją złapać przed yorkiem! Oprócz tego dużą sprawnością fizyczną wykazał się, gdy było robione ogrodzenie mojego domu. Brama została wtedy całkowicie usunięta, a zabezpieczony został tył domu, czyli od strony tarasu. W tym miejscu pieski mogły biegać. Jednak widząc z daleka przestrzeń do ucieczki, Kacper nie mógł się powstrzymać. Pokonywał każdą zagrodę! Przeskakiwał naprawdę wysokie zabezpieczenia, raz nawet na moich oczach, bo podejrzałam go przez okno. Odkopywał głową i łapką płyty, którymi zastawiona była ucieczka. Pokonywał każde zabezpieczenie, skakał jak mój królik o.O :D Jedyną umiejętnością, którą stracił jest schodzenie po schodach. Mam tu na myśli takie dość strome schody, które są u mnie w domu (dom piętrowy). Dawniej śmigał po nich w górę i w dół. Od pewnego czasu zaczął się bać zejść na dół i musiałam go znosić kiedy chciał. Jednak już nie mam z tym problemu, ponieważ tak jak już pisałam, moje pieski mieszkają sobie na dole, a na górze jest królik Kicuś ;)

Opis: "Zniesiesz mnie na dół? Prooszę!! No znieś mnie, ŁAF!" (kat. obrazki 600x600)

8. PATRIOTYZM

Podobnie jak w przypadku Dżekiego, postanowiłam sprawdzić na kogo stawia Kacper w meczu Euro2012 Polska - Czechy. Pudel miał utrudnione zadanie, ponieważ wszedł od strony gdzie była chrupka z karteczką z napisem "Czechy"! Mimo to wykazał swój patriotyzm i obstawił, że wygrają Polacy! (Już chyba tylko moje pieski wierzą w naszą Reprezentację).

pies 
(Kategoria: Gify)

VIII ŚMIESZNA GALERIA

Na koniec coś na poprawę humoru, czyli śmieszne zdjęcia. Najlepsze fotki zaliczane do tej kategorii wychodzą mi najczęściej gdy Kacper ziewa, je albo śpi. Mnie osobiście śmieszą nawet te, gdzie pupilek podpiera sobie łepek na czymś (fot. 1-8). Obejrzyj fotki i...uśmiechnij się!! :)

 
(Kategoria: Obrazki 600x600)

(Kategoria: Przypinki)

http://www.madzik.pl/linie_nowe/buzki.gif

Wpis zawiera:

> Avatary 100x100 (19 + 1 z Pusią)
> Avatary Duże 310x400 (18)
> Fan Iconki (15)
> Przypinki (10)
> Gify (7)
> Filmiki (1)
>  Zdjęcia w poziomie, różnych wielkości (13)
> Zdjęcia w pionie, różnych wielkości (4)
> Obrazki 600x600, idealny rozmiar do galerii lub pracy dziennej na gliterach  (58)
> Tradycyjnie kupe tekstu, którego nikt nie przeczyta ;c

W następnym wpisie: Niespodzianka dla wszystkich gliterowiczów! Wpis już niebawem!!
Zapraszam :)

12 komentarzy:

  1. Jaki kochany ♥ Świetna notka, widać że się dużo napracowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki mądry ten piesek :) i post oczywiście jak zawsze ciekawy ^^
    Widać ,że to miłośniczka psów go robiła ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Sweet jest ten piesek. Blog jest piękny, nastrój cudowny i ty co tam bazgrasz wyśmienite : * Mało jest takich blogów, więc godny polecenia. Tylko mam jedną uwagę : za długo trochę :/ Mam takie pytanko ? Pomagasz zwierzątkom jako jakiś funkcjonariusz ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog, dużo do poczytania ;) Fajne Fan Iconki ;) itp.;) Tylko ja bym prosiła o lepszą jakość zdjęć..., no ale z pieskami to różnie bywa ;p
    Polecam dodać parę kodów(ale to byś musiała do Comandeera napisać i poprosić go o takie kody ;p) aby po kliknięciu na górze strony w podrozdział przenosiło do tego podrozdziału, tak jak na wikipedii ;) Warto zaglądać na takie blogi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam kiepski aparat i zbieram na porządny, jak uzbieram to pokażę na co mnie stać ;)

      Usuń
  5. Po przeczytaniu notki stwierdzam, że Twój piesek jest przeuroczy :)) Bardzo fajny wpis, długi, ale jest też dużo zdjęć, ikonek i nawet filmik krótki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodki jest ten twój piesek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki cudowny ♥ Naprawdę ♥
    Bardzo Cię podziwiam za to, że tak świetnie radzisz sobie z takim małym urwisem ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Kacper to nie urwis ;)
      bardzo grzeczny i inteligentny piesek ^^

      Usuń
  8. Ale śliczny piesek :) Jak ja bym chciała mieć jakieś zwierzątko...

    OdpowiedzUsuń